W IMIĘ OJCA
IN THE NAME OF THE FATHER
W 1974 roku, w samym środku Kłopotów (Troubles), Irlandzka Armia Republikańska podłożyła bombę w dwóch pubach angielskiego miasta Guildford – w zamachu zginęło pięć osób, w tym czterech żołnierzy brytyjskich (IRA wiedziała, że lokale te chętnie odwiedzają wojskowi).
Władzy zależało na niezwłocznym wskazaniu winnych – policja aresztowała czworo podejrzanych, w tym Gerry’ego Conlona, młodego chłopaka z Belfastu. Choć transparentność procesu budziła wątpliwości, cała „Czwórka z Guilford” została skazana. Do Gerry’ego, który miał spędzić w więzieniu resztę życia, dołączył jego ojciec, oskarżony o produkcję substancji wybuchowych dla IRA. Dopiero po kilkunastu latach, dzięki staraniom angielskiej prawniczki, sprawa została wznowiona.
Jim Sheridan, opierając swój film na faktach, połączył wątek walki o sprawiedliwość w starciu z machiną upolitycznionego brytyjskiego sądownictwa z wątkiem konfliktu, a potem pojednania między synem i ojcem. W ten sposób problem polityczny został związany z tym, co prywatne i osobiste. W IMIĘ OJCA, zrealizowany na 5 lat przed Porozumieniami Wielkopiątkowymi formalnie kończącymi północnoirlandzką wojnę, stał się międzynarodowym wydarzeniem, a rola Daniela Day-Lewisa jedną z najważniejszych w jego dorobku. Ten intensywny, pełen pasji, budzący skrajne emocje dramat doskonale, jest zarówno bolesnym oskarżeniem, jak i politycznym manifestem.
Tekst: dr Karolina Kosińska
.png)
.png)