I SWEAR
I SWEAR
John Davidson (Ellis Watson), nastolatek mieszkający w Galashiels w Szkocji, marzy o graniu w piłkę nożną na profesjonalnym poziomie. Sęk w tym, że jego ciało zaczyna wymykać się spod kontroli.
Pojawiają się tiki, gwałtowne ruchy i nieprzewidywalne okrzyki, w tym także wulgaryzmy (nawiązanie do nich zawarte jest już w błyskotliwie dwuznacznym tytule filmu, odnoszącym się również do przysięgania, co – chcąc zachować tę ambiwalencję – można by przetłumaczyć jako KLNĘ SIĘ NA WSZYSTKO). Z bramkarskiej kariery nici. Okazuje się, że chłopak ma zespół Tourette’a. Diagnoza niewiele zmienia, ponieważ w świecie, który nie ma zielonego pojęcia o syndromie, młodzian uchodzi za nieposłusznego i agresywnego. W szkole karany jest przez nauczycieli i wyszydzany przez rówieśników.
W domu wcale nie jest lepiej. Rodzina rozpada się na jego oczach. Kilka lat później John (grany teraz przez Roberta Aramayo, uhonorowanego za tę rolę nagrodą BAFTA dla najlepszego aktora) wciąż nie potrafi znaleźć dla siebie miejsca. Przełomem okazuje się spotkanie z Dottie (Maxine Peake), matką dawnego kolegi, która pomaga mu uwierzyć w siebie i w to, że życie na jego własnych zasadach jest możliwe.
I SWEAR (2025) w reżyserii Kirka Jonesa, wielki hit na Wyspach, to oparta na prawdziwej historii odznaczonego przez królową Elżbietę II Orderem Imperium Brytyjskiego Johna Davidsona opowieść, w której elementy dramatyczne spod znaku kina społecznie zaangażowanego łączą się z wywrotową wręcz komedią, co zmusza widza do nieustannego balansowania na granicy pomiędzy powagą a śmiechem. Zachowanie głównego bohatera z jednej strony skłania do refleksji nad zjawiskiem nietolerancji, a z drugiej – jest źródłem komizmu. I SWEAR przekształca dość klasyczną biografię w poruszający przekaz o empatii i godności.
Tekst: Rafał Glapiak
.png)
.png)



