EXTRA GEOGRAPHY
EXTRA GEOGRAPHY
Minna (Galaxie Clear) i Flic (Marni Duggan) uczęszczają do prestiżowej angielskiej szkoły z internatem. Dobre są właściwie we wszystkim: i w przedmiotach humanistycznych, i w ścisłych, i – co nie tak znowuż oczywiste – w sporcie (uprawiają lacrosse). Życie – pomimo młodego wieku – traktują jak projekt wymagający perfekcyjnego zarządzania.
Snują szalenie ambitne plany na przyszłość. Są, nie przymierzając, jak jeden organizm. Osiągnęły symbiozę, której rówieśniczki – i nie tylko one zresztą – mogłyby im pozazdrościć. Tym, o czym nie mają niestety zielonego pojęcia, jest miłość. Do zgłębienia tematu prowokuje je zbliżająca się premiera spektaklu na podstawie sztuki Williama Szekspira, w którym obie mają wystąpić.
Dziewczęta postanawiają się zakochać, ale – jak to mają w zwyczaju – nie dają sobie przestrzeni na spontaniczność. Nie czucie i wiara, a szkiełko i oko. Chcąc dowiedzieć się jak najwięcej o zagadnieniu, studiują literackie romanse i analizują zachowania tych, którzy mają lub mieli motylki w brzuchu. Mało tego – opracowują nawet metodę wyboru obiektu westchnień. To sprawia, że ich uwagę przykuwa panna Delavigne (Alice Englert), trzydziestokilkuletnia nauczycielka, która nie wie, że stała się bohaterką eksperymentu swoich uczennic. Nowa sytuacja wystawia przyjaźń Minny i Flic na próbę.
Oparty na prozie Rose Tremain i wyreżyserowany przez debiutującą w pełnym metrażu Molly Manners film EXTRA GEOGRAPHY (2026) to oryginalne i podszyte humorem kino o dorastaniu, w którym autorka zestawia ze sobą chłodny, akademicki sposób myślenia bohaterek z chaosem powodowanym przez pożądanie i zazdrość. Oto na ekranie oczekiwania zderzają się z realiami. Okazuje się, że dojrzewania nie da się zamknąć w liście kolejnych punktów do odhaczenia. To gorzka lekcja i prawdopodobnie najtrudniejsza rzecz, jakiej Minna i Flic muszą się nauczyć.
Tekst: Rafał Glapiak
.png)
.png)
