BURN!
QUEIMADA
Queimada – tak brzmi oryginalny tytuł filmu – to nazwa filmowej (fikcyjnej) wyspy na Antylach, skolonizowanej przez Portugalczyków. Nazwa ta oznacza tyle, co „spalona” – bo w ten właśnie sposób kolonizatorzy pozbyli się miejscowych wiosek i jej mieszkańców, by sprowadzić niewolników i rozpocząć plantacyjną eksploatację.
Jest połowa XIX w., na wyspę przybywa William Walker, najęty przez Koronę Brytyjską agent, którego zadaniem będzie zradykalizowanie zniewolonych i wzniecenie powstania – to pozwoli zręcznie wyeliminować Portugalczyków i przejęcie plantacji.
Epicki film Gilla Pontecorvo, włoskiego reżysera uznawanego za jednego z najważniejszych twórców zaangażowanego kina politycznego, jest jednocześnie dramatem kostiumowym, filmem akcji i przenikliwym traktatem na temat kolonializmu. Mechanizmy zniewolenia, manipulacji i eksploatacji są tu przedstawione klarownie i wprost, uderzając swoją aktualnością. Choć BURN! Nie jest filmem historycznym, a opowieść fikcyjna, można go potraktować jako wierny obraz rzeczywistości, o której mówi. W czasie, gdy powstał, traktowano go także jako mocny komentarz na temat toczącej się wojny w Wietnamie.
Udział Marlona Brando w tym filmowym przedsięwzięciu w nieoczywisty sposób wzmacnia wymowę filmu. Jego bohater zdaje się być jednocześnie cynikiem i ideowcem, jest na wskroś współczesny, komplikuje sensy, wypychając film poza granice kina przygodowego. Ujawnione przez niego dyskryminacyjne zachowania wobec aktorów dodały jeszcze kontrowersji, wpisując BURN! w dyskurs, który sam film piętnował.
Tekst: dr Karolina Kosińska
.png)
.png)


